piątek, 27 września 2013

Moda Polska

Naczelny skandalista wśród rodzimych stylistów Tomasz Jacyków, postanowił dołączyć do szerokiego grona autorów książek. Na szczęście w przeciwieństwie do niektórych, pisze o tym, czym zajmuje się zawodowo i na czym naprawdę się zna, czyli o modzie. 

W książce „O elegancji i obciachu Polek i Polaków, od stóp do głów” nie znajdziemy jednak plotkarskiego magla i tak popularnego ostatnio „modowego sądu” na celebrytach. 

Niektórzy pewnie zapamiętają z tej książki jedynie dosadny język autora, poczują się urażeni i czym prędzej ją odłożą. 

Warto jednak zdobyć się na odrobinę dystansu w stosunku do stylu wypowiedzi i skupić na treści, bo poradnik zawiera kilka cennych informacji na temat tego, jak się nie ubierać, a raczej, w co ubierać, żeby wyglądać dobrze. 

Teoretycznie większości wydaje się, że wie, ale z praktyką, co pokazuje Jacyków jest zdecydowanie gorzej.


Wygląda na to, że po trendzie na śpiew, taniec, gotowanie w naszym kraju przyszedł czas na modę. Internet pełen jest modowych blogów, a ich autorki potocznie zwane szafiarkami, często bezpodstawnie zyskały rangę celebrytek, relacje z premier filmowych i innych eventów prezentowane w telewizji, skupiają się głównie na tym, kto i jak był na nich ubrany. Wszystkie niemal czasopisma kobiece mają rubrykę typu „modowy sąd” i specjalistów od stylu na etacie w redakcji, którzy ostro oceniają stroje osób znanych. Każda z szanujących się gwiazd filmu, czy telewizji, czuje ostatnio potrzebę stworzenia własnej kolekcji ubrań, biżuterii etc., nawet, jeśli to tworzenie ogranicza się faktycznie do sygnowania własnym nazwiskiem. Nie mówiąc o tym, że ostatnio wszyscy stylizujemy się przed wyjściem z domu, a nie jak dawniej zwyczajnie ubieramy. Rynek wydawniczy jak zawsze błyskawicznie odpowiedział na zapotrzebowanie i pojawiło się na nim sporo modowych poradników, od „Lekcji stylu” Jolanty Kwaśniewskiej po ostatnio wydane „10 sposobów na modę” Mai Sablewskiej. Oczywiście segment publikacji zagranicznych na ten temat również jest bardzo bogaty. Z ostatnich tytułów wystarczy wspomnieć o „Lekcjach Madame Chic”, czy „Paryski szyk. Podręcznik stylu”.


Szerokiej publiczności Tomasz Jacyków znany jest z występów w telewizji śniadaniowej, gdzie w cyklu „Moda Polska”, dobiera ubrania dla „zwykłych” Polek oraz często niezwykle krytycznych ocen stylu polskich gwiazd. Szczerość w mówieniu o homoseksualizmie, przyjaznym stosunku do botoksu i noszenia naturalnych futer, sprawiły, że szybko zyskał miano skandalisty, a liczni złośliwcy zaczęli nazywać stylistę Pajacykowem. W związku z tym, niewielu wie, że swoją karierę w branży modowej Jacyków rozpoczął już w 1991 roku, od współpracy z fotografem Markiem Czudowskim. Pracował też dla zagranicznych pism Harper’s Bazar i Biba, a w Polsce m.in. z „Twoim Stylem”, „Elle”, „Panią”. Na przestrzeni lat współpracował z wieloma światowymi domami mody m.in. Jean Paul Gaultier, Escada, Max Mara, Bruno Banani. Współpracował z gwiazdami, tworzył stroje do programów telewizyjnych, filmów, teatru i opery.

Powstanie książki „O elegancji i obciachu Polek i Polaków, od stóp do głów, jest więc wynikiem wieloletniego doświadczenia i obserwacji. Wstęp poniekąd sugeruje, czego możemy spodziewać się po całości. Czytamy w nim:

„ Starałem się zachować w książce jak najwięcej siebie mojego języka, nie zawsze grzecznego W tym miejscu przepraszam wszystkie dzieci i konsekwentnych konserwatystów – nie bierzcie mnie za przykład, nie nadaję się. Ale kocham to, co robię, swoją pracę, ludzi. Nie lubię półśrodków, lubię mówić to, co myślę i biorę za własne słowa odpowiedzialność.”

Na początku znajdziemy rozdział poświęcony historii mody na świecie i w Polsce. Następne rozdziały to poszczególne części ciała: stopa i przy okazji buty, łydka, kolano i udo, talia, biodra, pośladki, biust, szyja, dekolt. Znajdziemy w nich wskazówki, jak dbać o ciało, jak wyeksponować poszczególne partie, bądź ukryć mankamenty oraz jak się przyodziewać w zależności od sytuacji. W każdym rozdziale wskazane są oczywiście największe błędy popełniane w tych kwestiach przez nasze społeczeństwo W dalszej części przeczytamy rozważania o makijażu i dodatkach: zegarkach, biżuterii, nakryciach głowy, torebkach. Pozostałe treści dotyczą spraw bardziej ogólnych typu: symbole religijne i narodowe w modzie, kulisy przygotowania pokazów, operacje plastyczne, kwestia noszenia futer. Dowiemy się też np., czym różni się dreskod od mody, jakie kolory mieszczą się w pojęciu klasyczna elegancja, dlaczego warto pamiętać o proporcjach i znać mankamenty swojej sylwetki, jak kompletować garderobę, żeby uniknąć problemu nie mam się, w co ubrać!, a także, dlaczego w modzie według Jacykowa nie ma pojęcia tanio i dobrze i dlaczego jakość musi kosztować. Stylista nie byłby sobą, gdyby na końcu nie zamieścił apelu do narodu „ w sprawie nieśmierdzenia i jakiego takiego ochędóstwa”.

W tekście odbija się osobowość autora mnóstwo tu ironii, specyficznego poczucia humoru, dosadnych określeń i przekonania o własnej wyjątkowości. Autor szczerze przyznaje we wstępie, że nie aspiruje do bycia pisarzem, nagrał, to, co chciał przekazać, przepisał, a następnie poskładał, korzystając z pomocy redakcyjnej. Z uwagi na taki sposób „tworzenia” w tekście znajdziemy mnóstwo dygresji, czasami bardzo odległych od tematu głównego. Ich duża ilość wprowadza do całości chaos i sprawia niekiedy, że informacje, rady wartościowe giną w natłoku zdań. Potoczny język używany przez autora odbiera publikacji nieco powagi, a to z kolei sprawi z pewnością, że krytycy wszelkiej maści niezasłużenie uznają książkę za bezwartościowy twór, którym nie warto się zajmować.

Wiele do życzenia pozostawia szata graficzna i jakość wydania. Wszechobecny kolor pomarańczowy i zastosowanie różnych czcionek jest męczące dla oczu i daje, być może zamierzone wrażenie niestaranności. Razi również duża ilość literówek. Szczególnie ważne informacje zostały umieszczone w ramkach, a niezwykle istotne dla stylisty spostrzeżenia na pomarańczowych stronach. Tekst uzupełniony jest o „spostrzeżenia uliczne” Jacykowa, które zostały zaczerpnięte z programu, który prowadził. Dla przykładu:

„ Ta pani w ogóle postawiła na ekstrawagancję i postawiła sobie czapkę z pomponem jak smerfetka po pupę.”
„A tu męska moda typu dżinsy i koszula albo tiszert za paskiem. I to jeszcze wszystko podciągnięte…to tak zwane spodnie na Pawełka, wszystko podciągnięte wysoko. Jeszcze z tyłu tam się robi taka pupa nosorożca. A z przodu gigantyczna przepuklina w jednej nogawce i jesteśmy macho i niech wszyscy nam wybaczą.”

Można uznać, że Tomasz Jacyków nie ma racji, a jego spojrzenie i podejście do mody jest tylko jednym z możliwych, niekoniecznie słusznych. Można go nie lubić i mieć za złe ocierający się o wulgarność język, którego używa. Warto jednak przyswoić sobie kilka przydatnych zasad ubioru, które kryją się pod tą otoczką. Zanim dojdziemy do wniosku, że takie lektury są nam niepotrzebne, warto zadać sobie pytanie, czy naprawdę zawsze wyglądamy tak dobrze, jak nam się wydaje i czy choć raz nie popełniliśmy wymienionych w książce błędów?

Ocena: 6/10
T. Jacyków, „O elegancji i obciachu Polek i Polaków, od stóp do głów”. JS &Co Dom Wydawniczy 2013.
*Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa JS&Co http://www.szulski.com/autorzy


2 komentarze:

  1. Jak dla mnie to Jacyków wygląda jak pajac, ale nie można zaprzeczyć że charyzmę gość ma. W sumie to jestem nawet ciekawa tej książki, bardziej po to, by wypunktować kiedy sam Jacyków nie stosuje się do własnych zasad :) Bo rozumiem że temat mody męskiej także jest poruszany?

    OdpowiedzUsuń